poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Brazylijska TV

Jestem przekonany, że wielu z was ma dość polskiej TV. W sumie nie dziwię się, bo biorąc pod uwagę zakres programowy + obowiązkowy abonament, oferta jest na żenującym poziomie. Jako pocieszenie powiem tylko, że nie oglądaliście brazylijskiej TV.


Swojego czasu oglądałem jeden z odcinków serialu animowanego „The Simpsons” na temat Brazylii. Brazylijska TV została tam satyrycznie przedstawiona jako miejsce jednego aktora – prowadzącego „show”, otoczonego grupą tańczących, skąpo ubranych kobiet. Niestety więcej w tym prawdy niż żartu. Poniżej przedstawię najpopularniejsze programy w bezpłatnych brazylijskich kanałach TV.

Zdj. 1 - Brazylijska TV wg The Simpsons

Od rana telewizja raczy nas programi śniadaniowymi, żywcem skopiowanymi z amerykańskiej TV, gdzie prowadzący zarabiający setki tysięcy reali na miesiąc próbują „nauczać” zwykłych obywateli jak żyć i jak można zmienić swoje życie, wydając przy tym dziennie więcej niż minimalna płaca w kraju.  Przypomina to raczej księdza nauczającego jak należy żyć w małżeństwie......


Zdj. 2 - Ana Maria Braga - milionerka, która próbuje gotować na wizji


Później jest już tylko gorzej. Przed południem albo mamy do dyspozycji telenowelę albo oglądanie powtórek meczów wraz z komentarzami. Sory ale mam oczy i sam mogę wyciągnąć wnioski po oglądnięciu meczu. Nie potrzebuję do tego „ekspertów” doktoryzujących się nad tym przez pół godziny.

Zdj. 3 - Program Jogo Aberto - analizowanie każdego meczu aż do obrzydzenia

Co do telenowel, to o ile kilka/kilkanaście lat temu można było je oglądać, tak teraz głównie przedstawiane są tam związki homoseksualne oraz zdrady i agresja. Problem w tym, że ludzie chyba właśnie taki szajs chcą oglądać.

Zdj.4 - Nowela "Babilonia" - nawet stare baby dały się namówić na zagranie lesbijek


Około godziny 17 zaczynają się dwa programy (Brasil Urgente oraz Cidade Alerta) – oba trwające ponad 2 godziny i przedstawiające najnowsze kryminalne przypadki z Sao Paulo, czasem zdarza się, że na żywo możemy oglądnąć np. pościg za złodziejami, czy mordercami. Zastanawiające, że oba programy emitowane są od poniedziałku do soboty i ciągle mają o czym mówić.

Zdj. 5 - Brasil Urgente - codzienna dawka "kultury brazylijskiej"


Najgorzej jest niestety podczas weekendu. Oglądamy całą serię programów dla ludzi o ilorazie inteligencji w granicach 60-70, gdzie tym razem prowadzący zarabiający miliony miesięcznie „spełniają marzenia” zwykłych ludzi, wydając przy tym nie więcej niż kilkadziesiąt tysięcy, sponsorując przy okazji innych celebrytów i chamsko przerywając programy na reklamę np. proszku do prania.

Szczerze mówiac nie oglądam wogóle brazylijskiej TV, gdyż w moim prywatnym odczuciu uwłacza ona mojej inteligencji. Wiem, zabrzmiało buracko ale taka jest prawda.
Teraz dodam tylko kilka przykładów prowadzących programy w brazylijskiej TV oraz osoby które zostały przez tą TV wypromowane:

  • Luciana Gimenez – znana z tego że została zapłodniona przez wokalistę The Rolling Stones – Micka Jaggera, teraz prowadzi dwa programy w TV
  • Sabrina Sato – była uczestniczka Big Brothera, rozbierająca się kilka razy w Playboyu – posiada swój własny program w czasie największej oglądalności w sobotni wieczór
  • Andressa Urach – była uczestniczka reality show, znana z wypełniania swojego ciała silikonem i sprzedawania swoich wątpliwej jakości wdzięków za 7.000 dolców za godzinę – jest „dziennikarką” w jednej ze stacji TV
  • Alexandre Frota i Rita Cadillac – oboje są „gwiazdami” brazylijskich filmów porno, chętnie zapraszanymi do publicznej TV i przez nią lansowanych. Żenada to chyba zbyt łagodne słowo.

Co niedzielę w najpopularniejszym kanale TV w kraju (TV Globo) możemy oglądać program Faustao – gdzie sympatyczny grubasek raczy nas tanią rozrywką w towarzystwie skąpo ubranych młodych kobiet o uśmiechu sztuczniejszym niż piersi Pameli Anderson.

Zdj. 6 - Faustao

Nie sposób ponimąć ikonę brazylijskiej TV Silvio Santosa, który co niedzielę ma swoje show. Już pierwszy rzut oka na publiczność zgromadzoną w studio przypomina mieszkańców brazylijskich faweli. Najbardziej żenującym momentem jest gdy miliarder (majątek szacowany na 6 mld reali) Silvio Santos rzuca w powietrze 50 reali a zgromadzeni w studio rzucają się po te pieniądze jak zwierzęta.


Zdj. 7 - Miliarder zrzucający ochłapy publiczności

Dla totalnych półgłówków w niedzielę wieczorem puszczny jest program „Panico na Band”, który przesycony jest erotyzmem – hostessy ubrane są jedynie w bikini ze strongami a cały program opiera się o chamskie żarty na poziomie jaskiniowca.

Zdj. 8 - Panico na Band

Jedyny program jaki oglądam, zaczyna się około godziny 21 i puszczany jest jedynie raz w tygodniu w niedzielę, jego nazwa to Fantastico. Opowiada on o aktualnej sytuacji w kraju i dziennikarze tworzą to na poziomie, który mogę zaakceptować.

Niestety szczerzę muszę przyznać, że poziom najpopularniejszych kanałów w brazylijskiej TV jest poniżej oczekiwań średnio rozwiniętego człowieka. Pocieszeniem jest, że jeszcze nie doszło tutaj show „Rolnik szuka żony”....



Linki do zdjęć:










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz