środa, 15 lipca 2015

Brazylijskie przesądy cz.1 - Lustra

W Brazylii, podobnie jak w Polsce istnieje kilka przesądów na temat luster.



Jeśli zbijemy lustro oznacza to 7 lat nieszczęścia. Jeszcze gorsze jest spowodowanie pęknięcia na lustrze, gdyż oznacza to złamanie naszej duszy. Oprócz tego nikt nie powinien patrzeć na swoje odbicie w lustrze przy zapalonych świecach ponieważ zapraszamy do nas kostuchę. Nie należy także pozwalać patrzeć innej osobie na nasze odbicie w lustrze w tym samym czasie w którym my się w nim przeglądamy.

Linki:

wtorek, 14 lipca 2015

Znani - Nieznani Brazylijczycy

W latach 90 na ekranach telewizyjnej jedynki emitowany był program pod nazwą „Zwyczajni Niezwyczajni”. Prowadzący - Piotr Bałtroczyk, kojarzony dziś bardziej z satyrą i humorem, przedstawiał w nich ludzi, którzy w potrzebie pomagli innym, często nieznajomym, pokazując niejako nowe oblicze, nawet przed znajomymi i najbliższą rodziną. Dziś, korzystając z nazwy programu, chciałbym przedstawić ludzi, których nazwiska większość z nas zna, niektórzy znają ich twarze, lecz nie są oni kojarzeni ze swoją ojczyzną – Brazylią tak mocno jak brazylijscy piłkarze, czy Ayrton Senna.


Paulo Coelho – brazylijski pisarz i poeta pochodzący z Rio de Janeiro. Mimo iż dwa najsławniejsze jego dzieła „Pielgrzym” i „Alchemik” powstały na przełomie lat 80 i 90, to polscy czytelnicy zachwycili się nimi dopiero około roku 2010. Paulo Coelho jest również twórcą wielu tekstów dla takich brazylijskich muzyków jak Elis Regina, Rita Lee oraz Raul Seixas. Obecnie nadal tworzy dzieła literackie oraz jest felietonistą w internetowym serwisie g1.globo.com.

Zdj. 1 - Paulo Coelho

Rodrigo Santoro – aktor urodzony mieście Petrópolis w stanie Rio de Janeiro i jako jedyny brazylijczyk zrobił karierę w Hollywood. Jak większość aktorów, Santoro zaczynał karierę w brazylijskich telenowelach, co dało mu dużą popularność w kraju. Występował on również w wielu pełnoekranowych produkcjach w kraju kawy. Przełomowym momentem w jego karierze okazał się rok 2003, kiedy to wziął udział znanym na całym świecie filmie pt. “Carandiru” opowiadającym o nieistniejącym już więzieniu w São Paulo, w którym doszło do buntu więźniów i krwawego stłumienia zamieszek. Rok później wystąpił z Nicole Kidman w reklamie perfum Channel oraz wystąpił w popularnym serialu “Zagubieni” (Lost). W 2007 roku wcielił się w rolę Xerxes’a w filmie 300. Później widzieliśmy go m.in. u boku Jim’a Cerrey’a w filmie “I love you Phillip Morris” a w tym roku możemy oglądać go razem z Will’em Smith’em w filmie Focus.

Zdj. 2 - Rodrigo Santoro na planie serialu "Lost"


Olga Maria de Souza – brazylijska wokalistka występująca w latach 90 we włoskim zespole muzycznym pod nazwą Corona. Mimo iż wielu wyparło by się, że kiedykolwiek słuchali tego typu muzyki, jednak na pewno znają takie utwory jak “The Rhythm of the Night”, czy “Baby Baby”.

Zdj. 3 - Corona, okładka albumu "Rythm of the Night" z 1993 roku 


Gusttavo Lima i Michel Teló – piosenkarze, brazylijscy, którzy zdobyli popularność w Polsce w 2012 i 2013 roku. Pierwszy z nich – Gusttavo Lima, zasłynął za sprawą utworu “Balada”, czyli po prostu “Impreza/Dyskoteka”, drugi, czyli Michel Teló – za sprawą utworu „Ai seu te pego”, czyli „Ach jeśli Cię złapię"...

Zdj. 4 - Po lewej Michel Teló, po prawej Gusttavo Lima

Romero Britto – brazylijski artysta grafik, malarz i rzeźbiarz, który ogromną sławę zyskał tworząc w Stanach Zjednoczonych. W swoim dorobku ma dzieła wykonywane dla takich gwiazd jak Michael Jackson czy Madonna.

Zdj. 5 - Romero Britto

Anderson Silva – znany jako „Spider”, czyli „Pająk”, zawodnik mieszanych sztuk walki, który zdobył światową sławę dzięki występom w takich organizacjach sztuk walki jak japońska – PRIDE oraz amerykańska UFC. Wiele organizacji uznało go za najlepszego zawodnika MMA. Obecnie, 40-letni zawodnik, po dwóch walkach w których był cieniem samego siebie, (jedną zakończył złamaniem nogi, drugą – dyskwalifikacją za używanie dopingu), prawdopodobnie zakończy karierę sportową.

Zdj. 6 - Anderson Silva "Spider"


Gisele Bündchen – brazylijska modelka współpracująca z projektantami mody oraz magazynami poświęconymi modzie. W swojej karierze pracowała dla takich marek jak Christian Dior, Dolce & Gabbana, Versace, Bulgari, Ralph Lauren, Polo Jeans czy Victoria's Secret. Obecnie ogłosiła koniec kariery, jednak wcześniej uznano ją za najsławniejszą i najlepiej opłacaną modelką na świecie.

Zdj. 7 - Gisele Bundchen


Chico Buarque – na koniec zostawiłem osobę, która mimo iż jest znana w Brazylii jako artysta muzyk, pisarz dramaturg, to w Polsce, szczególnie młodsza część społeczeństwa zna jego zdjęcie, zdobiące jeden z jego albumów muzycznych pt. „Chico Barque de Hollanda”. Zdjęcie owo stało się bazą dla różnego rodzaju satyrycznych grafik:

Zdj. 8 - Okładka albumu "Chico Barque de Hollanda" z 1966 roku

Linki:

poniedziałek, 13 lipca 2015

Miasta Brazylii cz. 6 - Santos



Cześć!

Dziś opiszę jedno mniejszych ale najważniejszych z punktu widzenia historii, kultury i gospodarki brazylijskich miast - Santos. Nazwa ta jest w Brazylii często używana, nie tylko w stosunku to miasta ale także w stosunku do ludzi, bowiem jest to czwarte najpopularniejsze nazwisko w Brazylii. 


Widok na port w Santos

Historia


Santos jest jednym z najstarszych miast w Brazylii. Jego historia łączy się z miastem São Vicente, do którego przybyli pierwsi osadnicy z Europy. Ze względu na dogodne położenie w São Vicente zbudowano port morski, dzięki któremu można było handlować zarówno z Europą jak i np. z Indiami. Wraz z czasem nowi przybysze zaczęli rozbudowywać miasto i tak w 1543 roku, Brás Cubas, Portugalczyk, który przybył na tereny dzisiejszej Brazylii wraz z założycielem São Vicente (Martim Afonso de Sousa), postanowił przeniść port na nowe, bezpieczniejsze i bardziej funkcjonalne miejsce, które wtedy nosiło nazwę Enguaguaçu. Założono również pierwszy w Ameryce Południowej szpital i na wzór Santa Casa da Misericórdia de Lisboa, znajdującego się w Portugalii, nazwano go Santa Casa de Misericórdia de Todos os Santos. Od nazwy obiektu, obszar na którym się znajdował zmieniono z Enguaguaçu na Todos os Santos a później po prostu na Santos, co trwa po dziś dzień. Niedługo później, bo już w 1545 roku za sprawą wspomnianego Portugalczyka, oficjalnie uznano Santos jako osadę, a Brás Cubas został jej założycielem.

Założenie osady Santos wg Benedito Calixto

Rozwój kolonii


W drugiej połowie XVI wieku do portu w Santos przybyli księża jezuici z Europy a sam port był wielokrotnie rabowany przez piratów. W 1591 roku do Santos zawitał znany na całym Oceanie Atlantyckim, angielski korsarz – Thomas Cavendish. Z jego pobytem w Santos łączy się znana legenda. W czasie jego napaści, miejscowa ludność miała ucieć na wzgórze zwane São Jerônimo. Na wzgórzu tym znajdowała się kaplica w której jeden z hiszpańskich osadników umieścił figurę Matki Bożej z Montserrat – kopię figury znajdującej się w Montserrat, w hiszpańskiej Katalonii. Gdy piraci próbowali dostać się do kaplicy, wystąpiło osunięcie się ziemi, co skutecznie odstraszyło napastników. Po tym wydarzniu, zmieniono nazwę wzgórza na Monte Serrat, a sama Matka Boska z Monte Serrat została patronką miasta. Thomas Cavendish nie poprzestał jednak na tym i zanim odpłynął ze swoją świtą, zniszczył Engenho dos Erasmos – pierwszy zakład trzciny cukrowej w Brazylii, założony przez Holendrów i znajdujący się w São Vicente. W wyniku tej napaści, przemysł cukierniczy przeniesiono na północ, w rejony dzisiejszego stanu Pernambuco. Fakt ten nie dziwi, gdyż należy pamiętać, że w tym czasie prowadzona była wojna korsarska pomiędzy Anglią a Hiszpanią i Portugalią.

W wieku XVIII Santos zaczyna się rozwijać a populacja rosnąć. Zaczęto budowę Calçada do Lorena – drogi łączącej Santos z São Paulo oraz zainwestowano w rozwój infrastruktury miasta, wybudowano ulepszenia w porcie i oświetlenie ulic.

W pierwszej połowie XIX wieku, a dokładnie dnia 26 stycznia 1839 roku oficjalnie nadano osadzie Santos prawa miejskie. W tym samym czasie nastąpił boom na brazylijską kawę, a Santos został centrum handlu tym surowcem. Duży wpływ na to miało otwarcie w 1867 roku kolei łączącej port w Santos z São Paulo oraz z miejscowościami w których znajdowały się plantacje kawy, np Jundiaí. Pod koniec XIX wieku nastąpił zmierzch kolonizacji Brazylii a w 1888 roku oficjalnie zniesiono w kraju niewolnictwo. Właśnie po tym wydarzeniu znaczenie portu w Santos jeszcze wzrosło, w związku z napływem imigrantów z Europy i Azji, w tym głównie Włochów i Japończyków. Wraz ze wzrostem liczby ludności miasto zaczęło borykać się z nowymi problemami, w tym epidemiami żółtej febry oraz problemami z powstającymi fawelami zamieszkałymi przez wolnych, byłych niewolników, którzy nie potrafili poradzić sobie w nowym środowisku. Dodatkowo miasto Santos zaczęły nawiedzać powodzie, co uświadomiło mieszkańcom, że należy zaprojektować i wykonać kanały odwadniające i kanały sanitarne.

Port w Santos pod koniec XIX wieku

W pierwszej połowie XX wieku, Santos stał się miejscem turystycznym a w samym mieście zaczęto budować hotele. Turyści zachęceni zarówno plażami jak i licznymi zabytkami zaczęli coraz częściej odwiedzać miasto. Od tamtej pory do dziś, turystyka i usługi z nią związane są jedną z głównych gałęzi dochodów miasta.
Podczas reżimu wojskowego w 1964 roku, ze względu na znajdujący się w mieście największy port w Brazylii, Santos stracił autonomię a z nią możliwość wyboru burmistrzów. Dopiero dwadzieścia lat później, w 1983 roku miasto odzyskało pełnię praw.

Santos obecnie


Dziś Santos jest jednym z najpopularniejszych miast w Brazylii. Port w Santos jest największym portem morskim w Ameryce Południowej, obsługującym największe miasto i centrum handlu na kontynencie – São Paulo. Obecność portu rozwinęła wiele mniejszych firm świadczącym dla niego usługi. Znajdują się więc tu zarówno firmy przechowujące kontenery oraz firmy transportowe, inni zatrudnieni są w największych firmach logistycznych świata.


Zwykły dzień w Porcie Santos

Dodatkowo w porcie działają firmy świadczące usługi transportowe dla turystów, czyli poprostu rejsy wycieczkowe (zwane tutaj cruzeiros), zarówno na północ wzdłuż wybrzeża Brazylii, jak również na południe i do Argentyny.

Statek wycieczkowy w Porcie Santos - MSC Cruzeiro


W mieście znajduje się również jeden z najpopularniejszych klubów piłkarskich w Brazylii – Santos Futebol Clube. W czasie stu lat istnienia, klub wychował takie gwiazdy brazylijskiej piłki nożnej, jak Pelé, Robinho czy Neymar.

Proporczyk Santos FC z lat '50



Obecnie z kaplicy na Monte Serra w Santos, co roku na początku lutego, organizowany jest wyścig zjazdowy na rowerach, należący do cyklu City Downhill World Tour Champion, pod nazwą “Descida Das Escadas De Santos”.

Zdjęcie z ubiegłorocznego wyścigu

Do największych atrakcji w mieście oprócz portu i plaży należą: Muzeum Kawy oraz Muzeum Pelé.

Wnętrze Muzeum Pelé



Zabytkowe centrum miasta, w tle Muzeum Kawy












piątek, 26 czerwca 2015

Miasta Brazylii cz. 5 - São Vicente

Cześć!


W każdym kraju jest miasto od którego wszystko się zaczyna, w Brazylii nie jest to ani Salvador, ani Rio de Janeiro ani São Paulo, a mało znane poza Brazylią miasto São Vicente.



Widok z kolejki na Wyspę Porchat w São Vicente
São Vicente jest najstarszym brazylijskim miastem, położonym nad Oceanem Atlantyckim, w regionie Baixada Santista w stanie São Paulo, dziś utrzymujące się głównie z handlu i turystyki.

Mimo iż miejsce było wcześniej zamieszkane przez indian i istniało pod nazwą Gohayó, to prawdziwa historia miasta zaczyna się 22 stycznia 1502 roku, gdy na ten teren dopłynął portugalski żeglarz i odkrywca Gaspar de Lemos. Dwa lata wcześniej, był on kapitanem jednego z okrętów w czasie wyprawy Pedro Àlvares Cabrala, podczas której odkryto Brazylię. Gaspar de Lemos nadał osadzie do której dopłynął nazwę São Vicente – co oznacza “Święty Wincent”, na cześć Wincenta z Saragossy. Inny Portugalczyk Martim Alfonso de Sousa generalny kapitan Brazylii i założyciel miasta São Paulo nadał São Vicente prawa miejskie 22 stycznia 1532 roku. Nie obyło się bez sprzeciwów tubylców, lecz nie zdołały one wpłynąć na zmianę decyzji i São Vicente oficjalnie stało się pierwszym miastem brazylijskim założonym przez Portugalczyków. Od tego momentu zaczęła się kolonizacja terenów południowo-amerykańskich przez Portugalczyków i podporządkowanie ludności tubylczej. Portugalczycy w wykonali również reformę rolnictwa i początki industrializacji, tak że około 1600 roku, São Vicente było jednym z najważniejszych punktów na mapie kraju.

Widok ze wzgórza Morro da Asa Delta w São Vicente na Santos

Obecnie São Vicente nie jest już tak ważnym ośrodkiem, między innymi dlatego, że wokół miasta powstały dwa inne, Praia Grande - z największymi plażami w okolicach São Paulo i Santos – z międzynarodowym portem morskim.

Widok z kolejki linowej na główną ulicę biegnącą przy plaży w São Vicente


Na plaży w São Vicente, corocznie od 1982 roku w styczniu odbywa się teatr z profesjonalnymi aktorami i z ponad tysiącem statystów, pokazujący historię odkrycia i założenia miasta. Wydarzenie to nosi nazwę “Encenação da fundação da vila de São Vicente”.

Zobacz również widok z kolejki linowej w São Vicente:




środa, 10 czerwca 2015

Operacje plastyczne w Brazylii – Festiwal próżności, zwykły debilizm czy choroba psychiczna

Pare miesięcy temu Brazylię obiegła informacja - celebrytka, słynąca z tego, że jej pośladki zostały wybrane za najlepsze w 2012 roku w konkursie „Miss Bum Bum” – czyli konkursie na najlepsze pośladki w Brazylii, trafiła do szpitala. Okazało się, że dostała infekcji po wprowadzniu hydrożelu do jej uda. Kobieta ta była na tyle mądra inaczej, że wprowadziła do swojego ciała (uda i pośladki) 400 ml tego żelu, podczas gdy bezpieczne używanie hydrożelu to 2 ml. Należy nadmienić, że przeszła ona nie tylko operację wprowadzenia hydrożelu do jej ciała ale także 3 razy powiększała piersi i przeszła korekty twarzy (nosa, ust, policzków). Swoje jednak osiągnęła, bo ze zwykłej i bylejakiej dziewczyny stała się celebrytką pokazującą bez skrępowania swoje sztuczne ciało w TV i czasopismach dla panów. W ostatnich dniach w Brazylii, na białaczkę, zmarł 20-letni Celso Santebañes, znany bardziej jako „Żywy Ken”. Mężczyzna przeszedł szereg operacji plastycznych, kosztujących około 40 000 dolarów tylko po to by upodobnić się do postaci Kena z serii lalek Barbie. Dodatkowo wczoraj późnym wieczorem największa TV w Brazylii wyemitowała reportaż o operacjach plastycznych w kraju. Postanowiłem więc postanowiłem podzielić się z wami tymi informacjami.



Brazylia jest obecnie (a dokładniej od 2013 roku) światowym rekordzistą pod względem wykonywanych zabiegów plastycznych, z liczbą ponad 1,5 mln rocznie, co daje 13% wszystkich operacji plastycznych na świecie. Większość, bo 88% przypada na zabiegi wykonywane na kobietach. Kraj kawy zajmuje drugie miejsce, zaraz po Stanach Zjednoczonych, pod względem liczby chirurgów plastycznych na świecie.

Najwięcej operacji plastycznych dotyczy powiększania biustów, które kosztują od 9 000 do 15 000 reali brazylijskich w zależności od miejsca w którym taki zabieg wykonujemy. Jeśli myślicie, że tylko bogaci ludzie mogą sobie na to pozwolić, to nie macie do końca racji. Większość klientów klinik plastycznych to zwykłe kobiety, jak kucharki, czy teleoperadorki, których miesięczne zarobki sięgają co najwyżej 1.000 reali. Jak to jest możliwe? Po pierwsze osoby takie oszczędzają na ten cel latami a po drugie kliniki oferują podzielenie zapłaty na 24 raty.

Prawie 10.000 za zabieg to jednak wciąż fura pieniędzy, dlatego też istnieją inne możliwości z których brazylijki korzystają. Pierwszą z nich jest wyjazd do sąsiadującej Boliwii, w której taki sam zabieg kosztuje około 4.000 reali, czyli ponad o połowę mniej. Wiele kobiet ze stanu Mato Grosso, znajdującego się najbliżej Boliwii, podróżuje tam autobusem ponad 40 godzin w jedną stronę, tylko po to by na miejscu wykonać zabieg.
Druga możliwość to niestety czarny market. O ile możemy się domyślać, że warunki w klinice boliwijskiej nie należą do najlepszych, o tyle wydaje mi się, że wielu Polaków nawet nie przypuszcza co oznacza czarny rynek operacji plastycznych w Brazylii, postaram się więc to streścić.

Jest jedna rzecz, która łączy Tajlandię z Brazylią, a są to „damy z niespodzianką”. W Brazylii większość tych „dam” trudni się wieczorami najstarszym zawodem świata i w celu „poprawy wyglądu” aplikują sobie silikony, zarówno w miejscach, w których normalne kobiety mają piersi, jak również w pośladkach, biodrach a nawet udach. Nie muszę chyba wspominać, że osobniki takie nie mają kart kredytowych więc nie mogą zapłacić w klinice na raty, poza tym wątpie by chciały na ten cel wydawać tak duże pieniądze, nie zapominajmy, że reprezentują oni najniższy poziom społeczeństwa. W tym przypadku osoby takie aplikują sobie silikon przemysłowy, np. popularny do tego celu model SF 1000. Osoby które wykonują zabieg, z reguły inne kobiety, chirurga plastycznego widziały może w amerykańskim serialu TV i w Brazylii znane są pod nazwą BOMBADEIRA. Do zabiegu wykorzystują one strzykawki z igłami dla zwierząt, np. koni, za pomocą których aplikują silikon przemysłowy w wybrane miejsca kobiecego ciała. Przekrój takiej strzykawki jest jednak za duży i otwory w ciele, powstałe na wskutek wbicia takiej igły nie zasklepiają się tak łatwo. Często rany takie spaja się zwykłym klejem, do sklejania drewna, plastiku czy porcelany (Super Glue). Cały „zabieg” przeważnie wykonywany jest w domu na zwykłym łóżku. Jeśli myślicie, że to koniec debilizmu to mam dla was złą wiadomość. Nawet w takim przypadku koszty trzeba ciąć i samozwańczy medycy zamiast zachować minimum sterylności i ostrożności przy strzykawkach i igłach, nie kupują nowych igieł, a odkażają je wrzątkiem i używają do innych „zabiegów”.
Nie wiem jaka jest ogólna liczba transwestytów w Brazylii, ale szacuje się, że 80% z nich używa silikonu przemysłowego w celu modelowania swojego ciała.

Podsumowując, Brazylia to raj dla chirurgów plastycznych i oszustów, którzy podają się za lekarzy specjalistów. Presja społeczeństwa, telewizja i internet z Facebookiem na czele pokazują piękne brazylijki, co w zwykłych kobietach rozpala chęć stania się takimi samymi „ikonami piękna”. Wiele dziewcząt i kobiet ryzykują życie poddając się operacjom z wątpliwymi lekarzami i w wątpliwych miejscach tylko po to, by mogły pochwalić się wydatniejszym biustem na Facebooku. Jeśli więc dotrze do was kolejna informacja o śmierci następnej brazylijki po zaaplikowaniu sobie silikonu – nie dziwcie się. Głupich ludzi zawsze będzie więcej niż ludzi myślących.


sobota, 6 czerwca 2015

Brazylia i Chiny

Brazylia i Chiny


Obydwa kraje są partnerami we wspólnocie zwanej BRICS (Brazylia-Rosja-Indie-Chiny-Republika Południowej Afryki) i łączą je wspólne interesy. Przykładowo na rynku brazylijskim istnieje wiele chińskich firm, wśród których można wymienić m.in. firmę Midea – wytwarzającą produkty klimatyzacyjne, czy producentów samochodów, takich jak Chery, JAC czy Lifan.

Niecały miesiąc temu, 19 maja 2015 roku, Brazylia z Chinami podpisały 35 porozumień w których Chiny zobowiązały się do zainwestowania w kraju kawy 53 mld dolarów. Wśród największych projektów, jest zainwestowanie przez Chńczyków w brazylijskiego potentata naftowego, Petrobras, 7 mld dolarów, złożenie zamówienia na 40 samolotów brazylijskiego Embraera, sfinansowanie 14 statków do przewozu rud żelaza, porozumienie w sprawie przetwarzania kukurydzy i soi oraz akty dwustronne o wzajemnych relacjach wymiany informacji technologicznych i informatycznych. Chiny zobowiązały sie także do utworzenia dla Brazylii funduszu o wartości 50 mld dolarów w celu finansowania projektów infrastrukturalnych.

Kolej Transoceaniczna


Chiny, Brazylia i Peru zobowiązały się do wybudowania kolei łączącej oba oceany, by usprawnić transprt kontenerów pomiędzy Chinami i Brazylią. Chiny są uzależnione od produktów spożywczych z Brazylii i dzięki wybudowaniu kolei, będą posiadały alternatywę dla Kanału Panamskiego. Poniżej projekt budowy tej kolei:


piątek, 5 czerwca 2015

Kuchnia brazylijska cz. 1 - Feijoada

Gdy myślimy o polskiej potrawie narodowej, natychmiast przychodzi nam na myśl schabowy lub pierogi. W Brazylii potrawą narodową numer 1 jest tzw. Feijoada (czyt. feiżoada), czyli gulasz na bazie czarnej fasoli.


Brazylijska potrawa narodowa - Feijoada*

Historia tej potrawy łączy się z historią Brazylii. W czasach gdy właścicielami ziemskimi i najbogatszymi ludźmi w Brazylii byli Europejczycy i ich potomkowie, którzy zajmowali się handlem kawą, złotem, czy cukrem, spożywali oni najlepszej jakości mięso. Resztki których nie byli w stanie, lub nie chcieli zjeść, lądowały jako odpadki, lub pożywienie, które ich służba mogła wykorzystać. Służący z pozostałości po posiłkach swoich panów przyrządzali potrawy. Ilość mięsa nie była jednak na tyle duża by zaspokajać ich potrzeby, dlatego mieszali mięso z fasolą i wodą, by zapełnić swoje żołądki. Tak powstała tzw. Feijoada.

Gdy po raz pierwszy odwiedziłem Brazylię, mocno się zdziwiłem. W moim przekonaniu, tak ciepły kraj opiera swoją kuchnię na owocach, rybach i zdrowym jedzeniu. Rzeczywistość jest jednak inna. Oczywiście osoby które dbają o swoje zdrowie, ze względu na lepszy dostęp do owoców tropikalnych i ryb, wykorzystują je w swojej kuchni, lecz jest to znikomy procent ludności. Ceny wołowiny, wieprzowiny czy drobiu są praktycznie takie same, jedynie ryby są nieco droższe, co powoduje, że większość mieszkańców Brazylii opiera swoją kuchnię na mięsie, ryżu i fasoli. 


Obecnie Feijoada, nie jest taka sama jak za czasów niewolników, lecz wciąż bazuje na czarnej fasoli. Obecni Brazylijczycy spożywają feijoadę z ryżem oraz farofą (mieszanką mąki, moniaku, cebuli, czosnku, jajek i bekonu w postaci proszku) i potrawa ta nie jest już kojarzona z najbiedniejszymi warstwami społeczeństwa. 

* zdjęcie pobrano ze strony: